Siedziałam wpatrzona w telewizor i nie mogłam uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszałam.
Otarłam z policzka łzę.
"To nie możliwe." - pomyślałam
Nagle, poczułam podmuch wiatru i usłyszałam słodki szept Harrego "Kocham Cię"
Roztrzęsiona wstałam z fotela i chwiejnym krokiem poszłam w stronę schodów.
Wspięłam się po schodach, podtrzymując się o strop, żeby nie upaść.
Udałam się do pokoju Harrego.
Usiadłam na jego łóżku i wtuliłam się w jego miękką poduszkę.
Wszystko wróciło... jego śmiech... wzrok... sposób w jaki na mnie patrzył... dzień w którym się poznaliśmy... wszystko...
Chciałam zobaczyć go chociaż jeszcze jeden, ostatni raz...
Ciągle liczyłam na to, że zaraz przejdzie przez próg, pogładzi mnie ręką po policzku, i powie, że to był tylko żart... Jednak tak się nie stało...
Podeszłam do jego szafy, i założyłam jedną z niewielu bluz, które wisiały na wieszaku.
Stanęłam na parapecie i ostatni raz zaciągnęłam się słodkim zapachem jego perfum.
"Też Cię kocham." - powiedziałam, po czym otarłam ostatnią łzę z mojego bladego policzka.
Wzięłam ostatni oddech, i zrobiłam duży krok do przodu.
W chwili śmierci, nie czułam bólu... Byłam szczęśliwa...
Byłam szczęśliwa, ponieważ wiedziałam... że w końcu dotarłam do celu...
A teraz? Teraz jestem z Harrym szczęśliwa...
I nic nie jest w stanie nas rozdzielić...
___________________________
No i nadszedł koniec... bardzo dziękuję osobą które regularnie czytały tego bloga, i komentowały...
Mam nadzieje, że następny blog również się wam spodoba...
Miśki, kocham was ;***
sobota, 6 października 2012
24. W końcu mam ich nie zobaczyć...
Święta przebiegły świetnie...
Chyba były to najlepsze święta w moim życiu... było tak rodzinnie.
W domu, święta zawsze spędzałam sama... mama zawsze pracowała.
Po kolacji Wigilijnej, przyszedł czas na prezenty...
Wszyscy się cieszyli...
- Ariana... Muszę Ci coś powiedzieć... - powiedział Harry gdy byliśmy już sami - Bo y... my musimy jechać w trasę...
*** *** *** ***
2 STYCZNIA
Wyjechali bardzo wcześnie rano, bo około godziny szóstej...
Nie odbyło się bez łez...
W końcu mam ich nie zobaczyć przez miesiąc...
Z każdym z osobna się pożegnałam.
Najgorzej było z Harrym... czułam się dziwnie... jakbym miała go już nie zobaczyć...
Wieczorem usiadłam przed telewizorem.
Akurat leciały Wiadomości. Usiadłam w fotelu i otuliłam się kocem...
"Mamy ważny komunikat. Dziś, około godziny 11, rozbił się samolot. W środku, znajdował się zespół One Direction, lecący w trasę. Młody gwiazdor, Harry Styles, zginął na miejscu, reszta... ma nikłe szanse na przeżycie..."
Szybko wyłączyłam telewizor i nie mogłam nic powiedzieć...
___________________________
Jest to PRZED OSTATNI rozdział, i daję się wam wykazać z komentarzami ;***
Chyba były to najlepsze święta w moim życiu... było tak rodzinnie.
W domu, święta zawsze spędzałam sama... mama zawsze pracowała.
Po kolacji Wigilijnej, przyszedł czas na prezenty...
Wszyscy się cieszyli...
- Ariana... Muszę Ci coś powiedzieć... - powiedział Harry gdy byliśmy już sami - Bo y... my musimy jechać w trasę...
*** *** *** ***
2 STYCZNIA
Wyjechali bardzo wcześnie rano, bo około godziny szóstej...
Nie odbyło się bez łez...
W końcu mam ich nie zobaczyć przez miesiąc...
Z każdym z osobna się pożegnałam.
Najgorzej było z Harrym... czułam się dziwnie... jakbym miała go już nie zobaczyć...
Wieczorem usiadłam przed telewizorem.
Akurat leciały Wiadomości. Usiadłam w fotelu i otuliłam się kocem...
"Mamy ważny komunikat. Dziś, około godziny 11, rozbił się samolot. W środku, znajdował się zespół One Direction, lecący w trasę. Młody gwiazdor, Harry Styles, zginął na miejscu, reszta... ma nikłe szanse na przeżycie..."
Szybko wyłączyłam telewizor i nie mogłam nic powiedzieć...
___________________________
Jest to PRZED OSTATNI rozdział, i daję się wam wykazać z komentarzami ;***
poniedziałek, 1 października 2012
23. To na co czekamy?
Jest 19 grudnia.
Do świąt, zostało 5 dni.
Dziś, wybrałam się razem z Tess i Zoey, na zakupy świąteczne.
Długo wędrowałyśmy po mieście... zwiedziłyśmy strasznie dużo sklepów.
Po dwóch godzinach chodzenia... wreszcie znalazłam.
Zakupiłam naszemu kochanemu blondaskowi, fullcapa z koniczynką, i bransoletkę z muliny, w kolorach flagi Irlandii.
Mam nadzieję, że mu się spodoba...
Po zakupach, wybraliśmy się do Starbucks'a na kawę.
Koło godziny 20, wróciłam do domu.
Od razu, przywitał ją mnie Harrym, wielkim uściskiem.
Następnie poszłam na górę, do mojego pokoju żeby schować prezent dla Niallerka, i znów wróciłam na dół.
Usiadłam na kolanach u Harrego.
- To co robimy? - uśmiechnęłam się do chłopaków
- Moglibyśmy... - zaczął Louis - Ubrać choinkę!
- A mamy w ogóle jakąś choinkę? - zapytał Zayn
- Tak... jakaś jest w piwnicy... - odpowiedział mu Liam
- No to na co czekamy? - uśmiechnęłam się do nich
Natychmiast wszyscy wstali.
Harry, Zayn, Louis i Niall, Poszli po choinkę, a ja i Liam szukaliśmy ozdób.
___________________________________________
Nie wiem po co dodałam, bo nie zasłużyliście -,-
Następny rozdział będzie dopiero jak będzie 5+ komentarzy
Do świąt, zostało 5 dni.
Dziś, wybrałam się razem z Tess i Zoey, na zakupy świąteczne.
Długo wędrowałyśmy po mieście... zwiedziłyśmy strasznie dużo sklepów.
Po dwóch godzinach chodzenia... wreszcie znalazłam.
Zakupiłam naszemu kochanemu blondaskowi, fullcapa z koniczynką, i bransoletkę z muliny, w kolorach flagi Irlandii.
Mam nadzieję, że mu się spodoba...
Po zakupach, wybraliśmy się do Starbucks'a na kawę.
Koło godziny 20, wróciłam do domu.
Od razu, przywitał ją mnie Harrym, wielkim uściskiem.
Następnie poszłam na górę, do mojego pokoju żeby schować prezent dla Niallerka, i znów wróciłam na dół.
Usiadłam na kolanach u Harrego.
- To co robimy? - uśmiechnęłam się do chłopaków
- Moglibyśmy... - zaczął Louis - Ubrać choinkę!
- A mamy w ogóle jakąś choinkę? - zapytał Zayn
- Tak... jakaś jest w piwnicy... - odpowiedział mu Liam
- No to na co czekamy? - uśmiechnęłam się do nich
Natychmiast wszyscy wstali.
Harry, Zayn, Louis i Niall, Poszli po choinkę, a ja i Liam szukaliśmy ozdób.
___________________________________________
Nie wiem po co dodałam, bo nie zasłużyliście -,-
Następny rozdział będzie dopiero jak będzie 5+ komentarzy
Subskrybuj:
Posty (Atom)