Jest 19 grudnia.
Do świąt, zostało 5 dni.
Dziś, wybrałam się razem z Tess i Zoey, na zakupy świąteczne.
Długo wędrowałyśmy po mieście... zwiedziłyśmy strasznie dużo sklepów.
Po dwóch godzinach chodzenia... wreszcie znalazłam.
Zakupiłam naszemu kochanemu blondaskowi, fullcapa z koniczynką, i bransoletkę z muliny, w kolorach flagi Irlandii.
Mam nadzieję, że mu się spodoba...
Po zakupach, wybraliśmy się do Starbucks'a na kawę.
Koło godziny 20, wróciłam do domu.
Od razu, przywitał ją mnie Harrym, wielkim uściskiem.
Następnie poszłam na górę, do mojego pokoju żeby schować prezent dla Niallerka, i znów wróciłam na dół.
Usiadłam na kolanach u Harrego.
- To co robimy? - uśmiechnęłam się do chłopaków
- Moglibyśmy... - zaczął Louis - Ubrać choinkę!
- A mamy w ogóle jakąś choinkę? - zapytał Zayn
- Tak... jakaś jest w piwnicy... - odpowiedział mu Liam
- No to na co czekamy? - uśmiechnęłam się do nich
Natychmiast wszyscy wstali.
Harry, Zayn, Louis i Niall, Poszli po choinkę, a ja i Liam szukaliśmy ozdób.
___________________________________________
Nie wiem po co dodałam, bo nie zasłużyliście -,-
Następny rozdział będzie dopiero jak będzie 5+ komentarzy
Kurde ..genialne . ;)
OdpowiedzUsuń<3 Kocham Cię. Dodawaj kolejny.
OdpowiedzUsuńJak zwykle zajebisty. Ubustwiam Cię ponad życie. Dodawaj jak najszybciej kolejny rozdział byle dłuższy. :)
OdpowiedzUsuńSuper, proszę pisz dalej :D
OdpowiedzUsuńNastepny ;3
OdpowiedzUsuńsuper i czekam na następny rozdział
OdpowiedzUsuńdodawaj jak najszybciej, bo już nie moge sie doczekac ! ale dłuuuuuuuuuuuuższe : >
OdpowiedzUsuń