Trochę byłyśmy złe na chłopaków, że nam nie powiedzieli, ale może... może jednak dobrze zrobili... Może nasza przyjaźń potoczyłaby się dużo inaczej, gdyby Harry powiedział mi na początku...
Polubiłam go jako Harrego Stylesa - niezwykłego chłopaka o niezwykłym poczuciu humoru, a nie jako gwiazdę zespołu, One Direction.
Resztę ogniska, prześpiewaliśmy.
Oprócz tego, zajadaliśmy się piankami, rozmawialiśmy, śmialiśmy się...
Pokochałam chłopaków... W ich towarzystwie czułam się, jak wśród rodziny.
Około godziny, trzeciej w nocy, udaliśmy się do naszych namiotów.
Położyłam się pomiędzy Liamem, i Harrym, po czym w mgnieniu oka zasnęłam.
Rano, obudziły mnie jakieś wrzaski...
Chłopaków nie było koło mnie, więc wyszłam z namiotu.
Nagle, rzucił się na mnie Harry i Louis, po czym wrzucili mnie do rzeki.
Zaczęłam się przeraźliwie drzeć, gdyż woda była bardzo zimna.
Pośpiesznie wyszłam z wody, i zaczęłam gonić chłopaków. Miałam ochotę ich zabić.
Jednak z tego co widziałam, nie tylko ja skosztowałam porannej kąpieli.
Koło namiotu, suszyły się już, Dan, El, Tessa i Zoey.
To pewnie ich krzyki mnie obudziły...
Gdy już dość nawrzeszczałam na chłopaków, dołączyłam do dziewczyn.
Przebrałam się w strój kąpielowy i poszłam się opalać.
_______________________________
Ten jest trochę dłuższy, ale nie dużo :( Jak mówiłam nie mam weny...
A następny rozdział będzie, jak pod tym postem znajdzie się POWYŻEJ 5 komentarzy.
Kocham was miśki ;*****
Kolejny proszę :)
OdpowiedzUsuńSuper się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńsuperrrr :)
OdpowiedzUsuńSuuper ;3 Next please ;D
OdpowiedzUsuń+ Zapraszam na mojego bloga również z opowiadaniem.
Usuńhttp://agatha1d.blogspot.com/
Zajeebisty ! Może by tak kolejny ;D
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDalej ludzie komentujcie ! Zajebiste opowiadanie i blog.! Czekam na next.
OdpowiedzUsuńsuper zajebisty rozdział pisz dalej
OdpowiedzUsuńpiiiiisz <3
OdpowiedzUsuń