Nad rzeką byliśmy jeszcze około trzech godzin, a następnie wróciliśmy do domu.
Kiedy podjechaliśmy pod Simons Street 21, Harry poprosił mnie, żebym na chwilę jeszcze została.
Zgodziłam się, bo w domu i tak nie miałabym co robić.
Poszliśmy z loczkiem, do jego pokoju, na górę i włączyliśmy telewizor.
Podczas filmu, Harry zgłodniał, więc poszedł do kuchni, zrobić kanapki.
Oczywiście jak wrócił, musiałam mu wszystko opowiadać...
- Ana... - zaczął Harry, gdy film już się skończył
- Tak?
- Bo my z chłopakami o tym myśleliśmy... i... może ty... tak może byś z nami zamieszkała?
-Że co?
- No... Tak myśleliśmy... Bo chyba nie jest miło mieszkać samemu... a nasz dom jest duży... znajdzie się miejsce dla każdego... a dla ciebie już w szczególności...
Można powiedzieć, że mnie zamurowało...
- Ale ty tak na serio? - zapytałam po chwili
- Oczywiście.
- Dziękuję... - powiedziałam i mocno wtuliłam się w jego tors
- Czyli, że się zgadzasz?
- Hmmm... Tak... Ale jesteście pewni, że nie będę wam przeszkadzać?
- Na pewno... - Harry bardzo mocno mnie przytulił
________________________________
Wiem, że jest POTWORNIE krótki, ale nie łatwo wyskrobać trzy rozdziały jednego dnia ;D
Tak jak ostatnio, ma być powyżej pięciu rozdziałów. Ale tak czy tak, nowy rozdział będzie jutro.
Dziękii ;***
Bombowy :o
OdpowiedzUsuńCZEKAM NA NASTĘNY SŁONKO
OdpowiedzUsuńpiszzzzz ;*****
OdpowiedzUsuńsuper czekam na następne
OdpowiedzUsuńpiszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz ;)
OdpowiedzUsuńnastępny ! :D
OdpowiedzUsuń