Chwilę się zastanawiałam.
- Dziewczyny, ja zostaję, okey? - zapytałam
Obie popatrzyły na siebie znacząco.
- Dobra. - uśmiechnęła się Tess
- To ja was odprowadzę... - wtrącił się Zayn
- A ja z nim... - odezwał się też Niall, i przyjaźnie uśmiechnął
Kiedy dziewczyny, Niall i Zayn, poszli, zostaliśmy z Harrym sami.
Usadowiliśmy się na kanapie w salonie.
Harry włączył duży telewizor plazmowy wiszący na ścianie i skakał po kanałach.
Po chwili, usłyszeliśmy zgrzyt, otwierających się drzwi...
Do salonu, weszła dwójka nie znanych mi chłopaków... Jeden z nich był całkiem pijany, a drugi go podtrzymywał.
- Cześć Harry. - powiedział ten trzeźwy
- Hej... To jest Ariana... - wskazał na mnie
Wstałam i podałam mu rękę.
- A temu co się stało? - zapytał Harry i wskazał ręką na tego pijanego
- Nadmiar alkoholu nie robi na niego dobrze...
- Nie tylko na niego... - zaśmiał się mój przyjaciel - weź go na górę, Liam...
Ah... czyli to był Liam, w takim razie ten drugi to Louis.
Liam wziął Louisa na górę, a po 10 minutach wrócił do nas.
- A gdzie Zayn i Niall? - zapytał
- Poszli odprowadzić Zoey i Tess... zaraz powinni być
Właśnie w tym samym momencie, przyszli.
Było już późno, więc poszłam z Harrym na górę.
- Zapomniałam, że nie mam piżamy... - powiedziałam i usiadłam na jego łóżku
W odpowiedzi, chłopak podał mi swoją zieloną koszulkę i szare dresy.
- Już masz - uśmiechnął się błyskotliwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz