Dziewczyny były u mnie o 21.30.
Usiadłyśmy na podłodze w salonie i włączyłyśmy mój ogromny telewizor plazmowy.
Kiedy dziewczyny zasnęły, wyciągnęłam z kieszeni telefon i napisałam do Harrego.
Pisaliśmy tak do około 1.30.
Potem zasnęłam.
Obudziłam się na kanapie, o godzinie 10.
Co dziwne... dziewczyn przy mnie nie było.
Przetarłam zmęczone oczy i poszłam na poszukiwanie.
Znalazłam je w kuchni.
Robiły kanapki.
- Dla mnie z szynką. - uśmiechnęłam się do nich
Dziewczyny odwzajemniły uśmiech i podały mi talerz pełen kanapek
Po zjedzonym śniadaniu postanowiłyśmy się przebrać.
Wciągnęłam na siebie kremowe rurki i fioletową koszulkę na ramiączkach.
Włosy spięłam w kucyka.
Tess miała na sobie zielone szorty i czarną bokserkę, a swoje piękne blond włosy rozpuściła.
Natomiast Zoey ubrała Granatową koszulkę i leginsy z flagą brytyjską,swoje ciemne włosy potraktowała prostownicą.
Następnie wpadłam na pomysł, żeby pójść na spacer.
Dziewczyny, chętnie się zgodziły.
O godzinie 11.30 wyszłyśmy z domu.
fajnie że o 10 sie obudziła a wyszły na dwór o 9:30 xdd ale rozdział fajny tak ogólnie
OdpowiedzUsuń