Sadzę, że nie spałam zbyt długo.
Obudziła mnie Zoey.
- Co się dzieje? - zapytałam zaspanym głosem i przetarłam zmęczone oczy
- Nudzi nam się... - uśmiechnęła się moja przyjaciółka
- I tylko dlatego mnie budzicie? - spytałam oburzona
Dziewczyny pokiwały głową na "tak".
- Ehhh... to co robimy? - zapytałam
- Ana... Obudź Stylesa. - powiedział Niall nie odpowiadając na moje pytanie
- Co? Czemu ja?
-Popatrzyłam na loczka który tak słodko spał, z głową opartą o szybę.
Nie miałam ochoty go budzić...
- Bo Ciebie nie zabije. - powiedział i popatrzył na mnie błagalnie
Cicho westchnęłam... No cóż poradzę.
Pogładziłam kciukiem po jego policzku, który pod wpływem mojego dotyku, zaróżowił się.
Brunet otworzył oczy.
- Już jesteśmy? - zapytał po czym słodko się do mnie uśmiechnął
- Nia, ale Niall kazał mi Cię obudzić...
Harry popatrzył na Nialla jakby chciał go zabić wzrokiem.
- Liam! Za ile będziemy? - zapytał Zayn, budząc przy okazji Louisa
- Za jakieś pięć minut! - odpowiedział
Faktycznie, do pięciu minut byliśmy nad wodą.
Na miejscu chłopcy rozłożyli namioty.
Pierwszy namiot, zajęli Zayn, Niall i Louis.
Drugi był przeznaczony dla mnie, Harrego i Liama.
Natomiast trzeci, był dla Zoey, Tess i dla nieznanych mi jeszcze Danielle i Eleanor, które miały dojechać wieczorem.
________________________
Wow! Myślałam, że pójdzie wam gorzej ;D Ale dzięki ;*** Każdy komentarz to jeden uśmiech na mojej twarzy :) Teraz, żeby było trudniej... 4 komentarze = Nowy rozdział
Następny ! <3 Czekam
OdpowiedzUsuńpisz dalej
OdpowiedzUsuńsuper czekam na kolejne rodziały
OdpowiedzUsuńfajnie piszesz
OdpowiedzUsuń