Musiałam wytłumaczyć Harremu moją historię.
- Czyli... że jesteś kompletnie sama? - zapytał
- Hmmm... w sumie to nie... mam Tess i Zoey, które są przy mnie zawsze, i wiem, że mogę na nie zawsze liczyć...
- Ale... - Harry nie zdążył skończyć, gdyż do pokoju wpadł Liam
- Jedziemy nad rzekę! - krzyknął z uśmiechem
- Co? Ale dzisiaj? - zapytał Harry
- No tak... teraz... Pakujcie się i jedziemy.
- Jak to "Pakujcie się" ? To na ile my tam jedziemy? - kontynuował Harry
- Nie wiemy... raczej jutro albo pojutrze... ale to nie wiadomo... Aha, i chłopaki się pytają czy Ariana zapytałaby się czy jakieś Zoey i Tess, jadą z nami.
- Zapytam. - uśmiechnęłam się
Chłopak wyszedł z pokoju.
- Pojedziesz ze mną, do mnie do domu, po rzeczy?
- Pojadę... ale może najpierw się przebiorę...
Faktycznie. Harold był tylko w bokserkach i białej koszulce.
Kiedy był już gotowy, wsiedliśmy do auta i podjechaliśmy pod mój dom.
Gdy byłam już gotowa, pojechaliśmy po dziewczyny, a następnie z powrotem na Simons Street 21.
Przesiedliśmy się na tylne siedzenia.
Louis miał prowadzić, ale ja i Harry protestowaliśmy, gdyż nie zapomnieliśmy jeszcze jak się wczoraj spił.
Ostatecznie za kółkiem usiadł Liam.
Pod oknem siedział Harry, a ja tuż koło niego. Z drugiej strony siedziała Zoey.
Byłam zmęczona, więc położyłam głowę na kolanach Harrego i zasnęłam.
________________________
3 komentarze = Następny rozdział
:D supeer <3
OdpowiedzUsuńświetne , pisz dalej :D . <33
OdpowiedzUsuńjuż , masz trzy , dawaj kolejny rozdział <3 . ps . ten powyższy komentarz też jest mój XD
OdpowiedzUsuńsuper
OdpowiedzUsuńświetny ;)
OdpowiedzUsuń